czwartek, 2 stycznia 2014

taniezakupy.pl, czyli rzecz o nie czytaniu regulaminów.

W niedzielę na blogu pojawił się post gościnny Danki z bloga Kobiece Finanse o internetowych sprzedawcach. Dziś od rzecznika dotarła do mnie informacja o serwisie taniezakupy.pl.


Serwis ten jak czytamy w opisie oferuje: "PROMOCJE, PRZECENY, WYPRZEDAŻE Najlepsze okazje cenowe w jednym miejscu!Oszczędzaj nawet do 80% kupując markowe produkty:Ubrania, Meble, Elektronika, Telefony, Kosmetyki, Sprzęt RTV, Sprzęt AGD, Buty, Aparaty Fotograficzne, Książki, Narzędzia, Części Samochodowe, Sprzęt Sportowy, Słodycze, Zabawki i wiele innych kategorii. "

Klikając w jakąkolwiek opcję wyświetla nam się ten sam komunikat. Dedukując, dochodzimy do wniosku, że jak się zarejestrujemy to zobaczymy więcej. Rejestrujemy konto- podajemy swoje dane (imię, nazwisko, pełny adres, email), akceptujemy regulamin (oczywiście bez czytania, bo po co?)

 ;-)

 i voila! Za miesiąc ni z gruszki, ni z pietruszki dostajemy wezwanie do zapłaty na kwotę 149 zł na rzecz firmy, która ma swoją siedzibę w... Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Skądś już to znasz? Z czymś Ci się to kojarzy? Mi na pewno kojarzy to się z tym -> KLIK!

Przedsiębiorcy zwietrzyli interes i po raz kolejny żerują na naiwnych konsumentach, którzy w internecie coraz częściej szukają okazji, żeby kupić coś "taniej". Specjalnie napisałam słowo taniej w cudzysłowie, bo jak widać w tym przypadku nic nie wyszło taniej, a drożej ;-)

Niestety, aktualnie nie posiadam na tyle wiedzy prawniczej, żeby poruszyć temat "pójścia do sądu" firmy zarejestrowanej za granicą. Jestem w trakcie jej pozyskiwania od prawniczek z mojego urzędu. Po poszerzeniu wiedzy niniejszy wpis zostanie zaktualizowany.

Na koniec chciałam Wam moi drodzy czytelnicy przypomnieć to o czym pisała już Danka w TYM WPISIE: sprawdzajcie dane rejestrowe i kontaktowe firmy! Jeśli w zakładce 'kontakt' znajdziemy tylko i wyłącznie maila lub formularz kontaktowy należy być czujnym. Przed dokonaniem zakupów w sklepie internetowym warto sprawdzić przedsiębiorcę w bazie CEIDG oraz/lub w KRS.

niedziela, 29 grudnia 2013

Sprawdź internetowego sprzedawcę- wpis gościnny

Święta, święta i po świętach chciałoby się powiedzieć ;-) W związku z licznymi obowiązkami i nawałem pracy na blogu zrobił się mały przestój, jednak z ratunkiem przybyła Danka z bloga Kobiece Finanse z bardzo ciekawym wpisem dotyczącym fałszywych sklepów internetowych. Serdecznie zapraszam Was do lektury!


Czy robiąc zakupy w internecie zastanawialiście się, czy aby na pewno witryna, po której surfujecie, jest sklepem internetowym? Czy też może jest stroną postawioną dla zmylenia i wyłudzenia pieniędzy? Jak się okazuje, tego typu praktyki nie są rzadkie, a wykonanie pseudo-sklepu nie jest trudne. 

Przed kilkoma miesiącami internetowe sklepy: Pilkasklep.pl, 66prezent.pl, 66procent.pl i Retrobut.pl należące do firmy Japan Style Limited, zarejestrowanej na Malediwach, a prowadzonej przez dwóch Polaków, oszukały tysiące internautów. Wszystkie wymienione e-sklepy oferowały klientom produkty w bardzo atrakcyjnych cenach, w tym rzekomo firmową odzież, obuwie i artykuły sportowe. Problem polegał na tym, że po dokonaniu zapłaty na podane konto klienci albo dostawali towiar podrobiony z Chin, albo w ogóle nie dostawali zamówionych produktów.
To nie jedyny przykład internetowego oszustwa tego typu.  W 2011 roku  42-latek zatrzymany przez gdańskich policjantów prowadził w sieci fikcyjny sklep Macronom oferujący sprzęt RTV/AGD, dzięki któremu udało się mu wyłudzić nawet 800 tysięcy złotych od kilkuset osób w całym kraju.  Policji udało się ustalić, że oszust korzystał także z domen altica.pl, agologic.pl, mattersson.pl i sontel.pl, które zakładał z zysków czerpanych z fałszerskiej działalności.

  (66procent, jeden z fałszywych sklepów należących do  szajki oszutów z Japan Style Limited)




W walce z naciągaczami konsumenci nie są jednak bezbronni. Co można zrobić, by ustrzec się padnięcia ofiarą internetowych oszustów? 

Sprawdzaj dane rejestrowe i kontaktowe firmy. Pomoże Ci w tym Krajowy Rejestr Sądowy oraz Centralna Ewidencja i Informacja o Działalności Gospodarczej – koniecznie odwiedź ich strony www.  Jeśli nie możesz odszukać przedsiębiorcy w ich bazach, powinno zapalić Ci się czerwone światełko. Również powinieneś mieć się na baczności, jeśli na stronie sklepu zamieszczony jest formularz kontaktowy, bez podania oficjalnego e-maila i telefonu firmy.

Pamiętaj, że rozszerzenie „pl” w adresie sklepu nie oznacza, że jest on zlokalizowany u nas w kraju. To tylko wykupiona domena internetowa – sam przedsiębiorca może działać za granicą, wtedy złapanie zagranicznego oszusta jest o wiele trudniejsze, szczególnie, jeśli rezyduje on w kraju niepodlegającym europejskiemu prawu handlowemu. Sprawdź adres sklepu, korzystając z Krajowego Rejestru Domen. Informacje o sklepie możesz też zweryfikować z pomocą Howard Shopping Assistant, który monitoruje sprzedawców w 12 krajach Europy.

Uważaj na nowe strony. Oszuści zazwyczaj działają według podobnego schematu.  Na start oferują atrakcyjne ceny drogich marek, co stanowi przynętę na klientów poszukujących promocji. Bardzo niska cena powinna obudzić naszą czujność. Najlepiej takie sklepy sprawdzać na forach internetowych i szukać opinii o nich na portalach konsumenckich.

Jeśli dostajesz reklamę jakiegoś sklepu mailem, a jego nazwa nic Ci nie mówi, nie klikaj w żadne linki z maila. Lepiej uruchom przeglądarkę i wpisz nazwę sklepu w Google i zweryfikuje go ręcznie. Nawet pod znane marki oszuści potrafią się podszywać, jest to tzw. phishing.

Nie kieruj się pozycją sklepu w wyszukiwarce. Pierwsze miejsce w wynikach Google można sobie na dane frazy wykupić. Są to tzw. linki sponsorowane. Wysoka pozycja nie oznacza, że sklep ma wielu zadowolonych klientów.

Przy płatnościach internetowych zrezygnuj z przelewów ekspresowych. Rób zakupy tylko tam, gdzie oferowane są zabezpieczone formy płatnosci, np. kartą kredytową (wtedy możesz skorzystać z obciążenia zwrotnego charge back, jeśli sklep nie wywiąże się z zamówienia) albo systemem depozytowym (PayPal, PayMate, DotPay itp.). Ważne, by płatności online były szyfrowane (poznasz po protokole https na początku adresu strony z dokonywaną płatnością).

A co, jeśli nieopatrznie padliśmy już ofiarą oszustów? Zawsze możemy skontaktować się z innymi poszkodowanymi i złożyć pozew zbiorowy, zgłaszając sprawę poza tym oczywiście na policję. Warto też napiętnować oszusta w specjalnie tworzonej przez internautów bazie z nieuczciwymi sprzedawcami, by ostrzec innych przed popadnięciem w finansowe tarapaty.


Autor: Danuta/dan_daki,  kobiecefinanse.pl
Manager w międzynarodowym banku, koordynuje prace zespołu zajmującego się bankowymi technologiami internetowymi, aktualizacją strony banku i utrzymaniem intranetu. Prywatnie pasjonuje się tematyką bezpieczeństwa w sieci, tworzeniem stron www oraz finansami. Miłośniczka fitnessu, literatury i kotów.

piątek, 15 listopada 2013

Przegląd ostatnich decyzji UOKiK #2

13.11.2013 r.-  Spółka Arsen z Łodzi kontrolująca bilety w środkach komunikacji miejskiej wysyłała do pasażerów, którzy podróżowali bez ważnego biletu, pisma wzorowane na urzędowych, sugerujące wszczęcie wobec nich postępowania sądowego. Prezes Urzędu uznała, że spółka Arsen naruszyła zbiorowe interesy konsumentów i nałożyła na nią karę 6 613 złotych. Decyzja nie jest prawomocna, przedsiębiorca może odwołać się do sądu.

14.11.2013 r.- Spółka Altvater z Piły informowała odbiorców o podwyżce opłat za śmieci po jej wprowadzeniu.  Za wprowadzenie konsumentów w błąd oraz zbyt późne poinformowanie o podwyżce na spółkę Altvater z Piły została nałożona kara pieniężna w wysokości 184 545 zł. Przedsiębiorca zaniechał stosowania kwestionowanych praktyk. Decyzja nie jest prawomocna, ponieważ Altvater odwołał się do sądu.

15.11.2013 r. - Leroy Merlin Polska w regulaminie sklepu internetowego zastrzegał, że klient traci prawo odstąpienia od umowy, gdy produkt będzie przez niego używany. Kupując przez Internet, konsument nie ma możliwości obejrzenia i sprawdzenia produktu, dlatego ma prawo to zrobić po odebraniu przedmiotu, korzystając z możliwości tzw. zwykłego zarządu. Leroy Merlin zobowiązał się do zmiany kwestionowanych postanowień.


czwartek, 26 września 2013

Nowe przepisy konsumenckie coraz bliżej!

W najbliższym czasie czeka nas niemała, i o dziwo pozytywna, zmiana przepisów dotyczących ochrony praw konsumentów. Głównym powodem nowelizacji przepisów jest obowiązek wdrożenia dyrektywy o prawach konsumenta (2011/83/UE), na co mamy czas do 13 grudnia tego roku.



W skrócie- co ulegnie zmianie?

- termin odstąpienia od umowy zawartej przez Internet zostanie wydłużony z 10 do 14 dni;
- nowe przepisy pozwolą przedsiębiorcom przesyłać wszelkie informacje dotyczące odstąpienia nie w formie papierowej (chociaż i tak aktualnie jest to rzadko spotykane), lecz w formie elektronicznej np. mailowo;
- jeśli przedsiębiorca trudniący się e-handlem nie poinformuje konsumenta o prawie do odstąpienia od umowy, ten będzie mógł odstąpić od niej nawet w ciągu 12 miesięcy od dnia zakupu!;
- aktualnie konsument decydując się na odstąpienie od umowy musiał pisemnie poinformować o tym fakcie przedsiębiorcę. Po zmianie przepisów będzie to możliwe także za pośrednictwem internetu (o ile przedsiębiorca udostępni na swojej stronie odpowiedni formularz).

Całą treść Dyrektywy 2011/83/UE znajdziecie TUTAJ.


wtorek, 24 września 2013

CCC Klub- czyli problem nie tylko konsumenta.

W sierpniu zeszłego roku CCC wystartowało z tzw. 'CCC Klub'. O co dokładniej chodzi Spółka wyjaśnia na swojej stronie:

"Z kartą CCC KLUB dowiesz się pierwszy o najnowszych kolekcjach CCC oraz superpromocjach i dodatkowych przecenach na buty i torebki w salonach CCC. Otrzymasz też specjalne sms-y lub e-maile z kodami rabatowymi wyłącznie dla Klubowicza!"



Wychodzi na to, że każdy kupujący w CCC ma możliwość dołączenia do klubu i uzyskania korzystnych rabatów na zakupy w tej popularnej w Polsce sieciówce obuwniczej.

Napisała do mnie ostatnio Magda (którą notabene pozdrawiam i dziękuję za zasygnalizowanie problemu!), która zakupiła właśnie w takiej promocji obuwie. Jak wiemy aktualnie w CCC można zwrócić obuwie w ciągu 7 dni od dnia zakupu. Okazało się, że nasza konsumentka mimo dochowania terminu nie mogła zwrócić obuwia. Dlaczego?

Okazało się, że Spółka rabat w ramach CCC Klubu traktuje jako obuwie przecenione, a takowego nie możemy zwrócić. W salonie w moim mieście dowiedziałam się poprzez rzecznika konsumentów dwóch rzeczy:
1)obuwia/torebki nie można zwrócić, ALE można je wymienić na inne,
2)sprzedawczynie w salonie 'dopiero się uczą' tego jak funkcjonuje sklep i same nie posiadają pełnych informacji. (cóż- mamy aktualnie wrzesień 2013, a klub wystartował w sierpniu 2012, czyli funkcjonuje już ponad ROK!)

Dodatkowo przy próbie zwrotu obuwia nasza konsumentka dowiedziała się, że "przy sprzedaży na pewno została poinformowana o tym, że obuwia nie może zwrócić" (a nie została oczywiście poinformowana). Jak wiadomo, nie zawsze można wszystkim sprzedawcom ufać. Są tacy, którzy szczerze powiedzą co i jak, a są tacy, którzy chęć zysku przedkładają ponad wszystko.

W regulaminie CCC Klub nie ma ani pół słowa o ewentualnych wymianach i zwrotach towarów zakupionych z klubową kartą- według mnie jest to sporym błędem ze strony Spółki. Konsument powinien mieć jasną i pełną informację o tym jak działa Klub, jak wyglądają zwroty i wymiany, czy są w ogóle możliwe. W mojej ocenie osoba, która należy do takiego klubu powinna mieć więcej możliwości, bo posiadając taką kartę jest w pewnym sensie klientem uprzywilejowanym.

Jedyna przestroga- zapisując się do jakiegokolwiek klubu zapoznajmy się szczegółowo z jego regulaminem, warunkami funkcjonowania, dopytajmy sprzedawcę, bo to on powinien umieć rozwiać nasze wątpliwości i posiadać stosowną wiedzę.

piątek, 20 września 2013

Przegląd ostatnich decyzji UOKiK #1




18.09.2013 - Spółka Ultimo poprzez wysyłanie specyficznych pism zastraszała dłużników, poprzez co wywierała na nich niedozwoloną presję. Przedsiębiorca zobowiązał się do zaprzestania powyższych praktyk wobec czego uniknął kary finansowej.

19.09.2013 - W Kolejach Mazowieckich reklamację mógł złożyć tylko pasażer, który posiadał imienny bilet. Przedsiębiorca zobowiązał się do zaprzestania powyższych praktyk wobec czego uniknął kary finansowej.

20.09.2013 - Vision Express  pozwalał na zwrot produktu zakupionego przez internet tylko jeśli był on nieużywany i nieodpakowany. Kupując przez Internet, konsument nie ma możliwości obejrzenia i sprawdzenia produktu, dlatego ma prawo to zrobić po odebraniu przedmiotu – w ramach tzw. zwykłego zarządu. Oznacza to, że można otworzyć opakowanie, aby przymierzyć okulary lub sprawdzić, czy dostarczono soczewki o odpowiedniej mocy. W takiej sytuacji nie traci prawa do odstąpienia od umowy. Prezes UOKiK nałożyła na firmę karę w wysokości 360 tysięcy złotych.

piątek, 6 września 2013

Reklamuj żywność, bo... masz do tego prawo!

Ile razy zdarzyło się Wam kupić mleko, które było kwaśne czy spleśniały jogurt? A może czekoladowe cukierki z... larwami? Ten ostatni przypadek dość ekstremalny, ale mój własny. Niestety, nie reklamowałam, bo to było dość dawno, nie znałam przepisów i po prostu wyrzuciłam je do śmieci- teraz, mając wiedzę, już bym nie odpuściła ;-) Ale, przejdźmy do rzeczy.


(Źródło: opiekunki.interkadra.pl)


Na podstawie powyższego rozporządzenia mamy możliwość zareklamowania towaru spożywczego pakowanego oznakowanego terminem przydatności do spożycia lub takiego, dla którego nie określa się minimalnej daty trwałości czy przydatności do spożycia.

W terminie 3 dni możemy również reklamować towar sprzedawany luzem (ciastka, cukierki, itp.).

Zawiadomienie o niezgodności towaru z umową powinno nastąpić nie później niż przed upływem daty minimalnej trwałości lub terminu jego przydatności do spożycia, jednak warunek ten nie dotyczy towarów bez określonej daty ważności.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...